en
więcej
what's
instore
Pizza zamiast tortu. GRWM na urodziny ziomka z #teamsłone!

Mówimy „dość” udawaniu, że wszyscy kochają słodkości. Dziś łamiemy schematy i udowadniamy, że pizza to jedyny słuszny urodzinowy "tort" dla tych, którzy zamiast słodyczy wybierają słone przekąski. Obczaj, dlaczego pizza to nowy tort i jak zamienić zwykłą domówkę (lub wyjście na miasto) w legendarne experience dla całej ekipy. Let's go! 🚀

dostępne!

POV: Kiedy planujesz urodziny dla tego, który w kinie wybiera solony popcorn, bo karmelowy jest “fujka” 

Są na świecie dwa typy ludzi. Pierwsza grupa to ci, którzy na widok trzypiętrowego tortu z bezą dostają palpitacji serca ze szczęścia, a ich oczy zamieniają się w dwa serducha dokładnie, jak w tej emotce – 😍! Dla nich cukier to życie. 

 

Ale jest też druga grupa – team słone, czyli Ci, którzy w kinie zawsze biorą solony popcorn, a na widok kolejnego kawałka ciasta z kremem uśmiechają się z grzeczności, chociaż w głowie mają jedną myśl: „Błagam, dajcie mi coś konkretnego”.

 

I tak, zjadają go, żeby nie robić przypału, ale w środku czują się jak postać w grze, której właśnie spadł pasek energii, bo dostała item, którego totalnie nie potrzebuje.

 

Jeśli Twój solenizant należy do tej drugiej grupy, zróbcie z ekipą Pizza Birthday Cake

Jak to ogarnąć? Macie dwie opcje i obie są sztos.

Opcja 1: Domówka i wielki open box

Planujesz niespodziankę na chacie? Oto scenariusz na viralową domówkę. 

  1. Vibe Check & Playlist 🎵
    Zanim przyjedzie dostawca, robicie klimat. Włączacie LEDy i odpalacie playlistę. 

Nuta w tle: Musi lecieć coś, co wszyscy znają. Wrzucacie Sabrinę Carpenter – „Espresso” albo Chappell Roan – „HOT TO GO!” na Spotify. To daje idealną energię. 

  1. Wjazd na pełnej 🚪
    Dzwonek do drzwi. To jest ten moment. Ktoś z ekipy przejmuje pudełka.

Włączacie viralowy kawałek “Turn The Lights Off”, gasicie główne światło, zostawiacie tylko LEDy. Wjazd pizzy musi wyglądać jak wejście gwiazdy na scenę.

  1. Plot twist level birthday

Każdy dostaje swoją pizzę, wszystko wygląda jak normalna kolacja. Nagle solenizant rzuca: „ej, a dla mnie nie ma?”. Nie wie jeszcze, że to prank…

  1. One & Only

Wtedy wchodzicie Wy z tą jedną, specjalną pizzą – tą którą zamówił solenizant. To na niej robicie cały birthday moment. Na samym środku –  wiek solenizanta albo krótkie hasło „Slay Queen/King”, napisane jego fav sosem. I szybko lecicie z tym, bo płomień na tle sera, który wygląda sztosowo, trzeba jeszcze uwiecznić na stories! 

  1. Sesja 📸
    Wiadomo, że głód to jedno, ale content to drugie. Zanim ktokolwiek odważy się oderwać slice (choćby pachniało nieziemsko), wjeżdża obowiązkowa sesja:
  • fotka z lampą błyskową z góry,
  • selfie w lustrze z pizzą,
  • I najważniejsze: zdjęcie na szerokim kącie (0.5x), gdzie pizza jest gigantyczna, a solenizant malutki i szczęśliwy. Wiecie, to, na którym pizza wygląda jak lądowisko dla helikopterów, a solenizant jest małym szczęśliwym stworkiem w tle z wielkim czołem. 

Dopiero jak to trafi na stories, można oficjalnie zacząć jeść.:D Tak, to ten czas na najnowsze ploteczki przy najlepszej pizzy.

 Opcja 2: Wypad na miasto – Pizza DIY (zero kleju, 100% smaku) 

Wiadomo, prezenty DIY (Do It Yourself) są teraz mega na topie. TikTok pęka w szwach od tutoriali, jak zrobić coś z niczego. Ale bądźmy szczerzy – co, jeśli nikt z Waszej ekipy nie ma tego talentu? Co, jeśli próba “równo przyciąć papier” albo “skleić karton” kończy się totalnym niewypałem, który wygląda bardziej cringe niż cute? 😬

Nie musicie ryzykować. Mamy dla Was opcję Pizza DIY. To jedyne „zrób to sam”, które zawsze wychodzi idealnie. 

Zabieracie solenizanta do nas – przy okazji odpada sprzątanie chaty po imprezie (bo kto to lubi?) i dzieje się!

  • Solenizant podchodzi do lady i tworzy swoje dzieło od zera. Nie musi wybierać z karty – on jest kreatorem. Podwójny ser? Jasne. Ananas? Yep, to jego dzień!
  • Kiedy pizza jest gotowa, wjeżdżamy my. Wy tylko odpalacie świeczki na chrupiącym cieście i śpiewacie „Sto lat”.
  • Każdy z ekipy zamawia to, co lubi. Nie ma spiny o to, czy “bierzemy hawajską czy pepperoni”. 

Wszyscy najedzeni, ziomek ma personalizowany prezent, a Wy macie czyste sumienie (i czyste ręce, bez kleju!). 

Pokaż, że naprawdę znasz swojego ziomka…z małą pomocą Pizzatopia

Dawanie prezentów to Wasz love language, prawda? 🫶 Więc po co uszczęśliwiać kogoś na siłę lukrem, skoro jego spirit animal to ciągnąca się mozzarella i chrupiące ciasto?

Pizza w formie tortu to dla Twojego ziomka z #teamsłone jasny sygnał: „Znamy Cię, wiemy co lubisz i nie idziemy na łatwiznę”. To koniec z udawanymi uśmiechami przy zdmuchiwaniu świeczek na biszkopcie. W te urodziny postawcie na autentyczność. Zamieńcie słodkie na słone i zróbcie imprezę, którą zapamięta na zawsze, a przynajmniej do kolejnych uro!